4.Moja przygoda w Świecie Magii

    Wiecie, czy nie wiecie, jestem WIELKĄ fanką Harrego Pottera. W sumie od tego zaczęło się wszystko. Cała przygoda z ŚM. To dziwne, ale nie wyobrażam sobie swojego życia bez tego pokręconego świata, jaki odkryłam oraz ludzi, których w nim znalazłam. Wszystko jest świetne.
    Zaczęło się to pewnego wieczoru... nie, nic nie przeniosło mnie do Hogwartu? Tym razem to nie jest fikcja literacka,wszystko działo się naprawdę.
    Więc, wiem, że nie zaczyna się zdania od więc, tym razem jednak musicie mi wybaczyć. Więc, tak naprawdę nie pamiętam kiedy to dokładnie było, po szkole, to na pewno. Robiłam sobie Quizy, o Harrym Potterze, oczywiście, i kiedy rozwiązałam jeden z nich wyskoczyło mi zaproszenie do Szkoły Magii i Czarodziejstwa Winsford. To był szok dla mnie, do tej pory spotykałam się jedynie z forami, a taka forma nie za bardzo mnie satysfakcjonowała, ale tu... Tu jest prawdziwy Chat i można na bieżąco rozmawiać z ludźmi, którzy są całkowicie od siebie różni i łączy ich fascynacja Harry Potterem. Są lekcje, zabawy, konkursy, olimpiady, nagrody, domy, punkty. Zachłysnęłam się tym światem. A ludzie których poznałam... Nie da się tego nawet opisać. To niesamowite jak wiele tematów można znaleźć jeśli się chce.
    Rozmawiamy o wszystkim, książkach, filmach, muzyce, zabawach, codzienności, nudzie, szkole...
To wszystko jest magiczne... Zresztą nie da się tego właściwie opisać, to trzeba zobaczyć. Trzeba to przeżyć. To tam pokochałam Numerologie, nigdy bym się nie spodziewała. Poznałam tam naprawdę prawdziwych przyjaciół i ludzi z którymi zawsze mogę porozmawiać. Tego też się nie spodziewałam, jeśli mam być szczera.

   Pamiętam, że byłam nieśmiała na początku, wiadomo to był całkowicie nowy świat, który całą mnie pochłonął. Znalazłam tam miejsce dla moich telnetów, prawie wszystkich, kto by się spodziewał nie? Kilka razy nawet wygrałam jakieś konkursy, nie chodziło w nich o wiedzę, bo tej jeszcze nie posiadam za dużej, chodziło o wiersz i rysunek. Udało mi się, bardzo się cieszyłam z tego powodu. A co mi tam wstawię wam ten wiersz tu.

Tutaj mandragora wrzaśnie
Tam Pykostrąk głośno trzaśnie
Trzepotka się mocno zatrzęsie
Gryząca Cebula wnet pęknie

Raz wpadłam w zielone sidła
Chciały przerobić mnie na powidła
To się źle mogło skończyć
Musiałam ziele wykończyć

Roztrzaskałam je na części
Mimo moich dobrych chęci
Trochę może przesadziłam
Fruwokwiata się pozbyłam

O Zielarstwie, jeśli ktoś się nie zorientował. Chce zaprosić wszystkich bardzo serdecznie do Winsford! To naprawdę świetna zabawa. http://www.winsford.xaa.pl/index.php


0 komentarze: